Copywriting dla strony firmowej – co pisać, żeby strona sprzedawała

Bądźmy w kontakcie


Spis treści

Masz ładną stronę. Grafika dopracowana, zdjęcia profesjonalne, wszystko ładnie się ładuje. A telefon milczy. Brzmi znajomo?

Powiem wprost: w większości przypadków, które widzimy na rynku bydgoskim, problem nie leży w wyglądzie strony. Leży w tekstach. Strona wygląda jak folder reklamowy, a czyta się jak instrukcja obsługi pralki. Klient wchodzi, przewija, nie czuje, że to jest dla niego, i wychodzi do konkurencji.

Dobry copywriting to nie „ładne słowa”. To różnica między stroną, która jest kosztem, a stroną, która jest narzędziem sprzedażowym. W tym wpisie pokażę Ci, co konkretnie pisać na stronie firmowej, dam Ci dwie sprawdzone formuły (AIDA i PAS) i przykłady przed/po, które możesz podstawić pod własną branżę.

Dlaczego teksty decydują o sprzedaży bardziej niż grafika

Wyobraź sobie dwie sytuacje. Pierwsza: piękna strona, na której pierwsze zdanie brzmi „Jesteśmy dynamicznie rozwijającą się firmą z wieloletnim doświadczeniem”. Druga: prosta strona, na której pierwsze zdanie brzmi „Naprawiamy klimatyzację w Bydgoszczy w 24h, bez czekania tydzień na termin”.

Która z nich sprzedaje? Druga. Bo mówi do konkretnego człowieka z konkretnym problemem.

Liczby to potwierdzają. Średnio masz około 5 sekund, zanim odwiedzający zdecyduje, czy zostaje, czy wychodzi. W tych 5 sekundach nie zdąży podziwiać grafiki. Zdąży przeczytać nagłówek. Jeśli nagłówek nie powie mu „to jest miejsce, które rozwiąże mój problem”, reszta strony już nie ma znaczenia.

To dlatego strona z ruchem potrafi nie generować ani jednego zapytania. Jeśli to Twój przypadek, rozpisaliśmy 12 najczęstszych powodów, dla których Twoja strona ma ruch, ale nie ma klientów – słabe teksty są na tej liście jednym z pierwszych.

Policzmy koszt. Załóżmy, że na Twoją stronę wchodzi 500 osób miesięcznie. Przy dobrych tekstach 3-4% z nich pisze lub dzwoni. To 15-20 zapytań. Przy tekstach, które mówią tylko o Tobie, konwersja spada poniżej 1%, czyli 3-5 zapytań. Różnica? Kilkanaście utraconych klientów co miesiąc. Przy średniej wartości zlecenia w usługach na poziomie kilku tysięcy złotych, to dziesiątki tysięcy rocznie, które po prostu wyciekają.

Błąd numer jeden: piszesz o sobie, nie o kliencie

To jest najczęstszy błąd, jaki widzimy. Wejdź na własną stronę i policz, ile zdań zaczyna się od „My”, „Nasza firma”, „Oferujemy”, „Jesteśmy”. A teraz policz, ile zaczyna się od „Ty”, „Twój”, „Otrzymujesz”, „Zyskujesz”.

Klient nie wchodzi na Twoją stronę, żeby poczytać o Tobie. Wchodzi, żeby rozwiązać swój problem. Jego nie obchodzi, że masz „wieloletnie doświadczenie”. Obchodzi go, czy dzięki temu doświadczeniu jego problem zniknie szybciej i taniej.

Zobacz różnicę na przykładzie usługowca z Fordonu:

Tekst o sobie (słaby): „Nasza firma specjalizuje się w kompleksowych usługach hydraulicznych. Posiadamy wieloletnie doświadczenie i wykwalifikowany zespół.”

Tekst o kliencie (mocny): „Cieknie Ci kran albo padł piec w środku zimy? Przyjeżdżamy tego samego dnia, mówimy cenę z góry i nie znikamy po zaliczce.”

Drugi tekst sprzedaje, bo nazywa problem klienta jego językiem i od razu mówi, co dla niego z tego wynika. To nie jest kwestia talentu pisarskiego. To kwestia zmiany perspektywy z „co my robimy” na „co Ty z tego masz”.

Formuła AIDA – szkielet strony, która prowadzi do działania

AIDA to najstarsza i najprostsza formuła copywriterska. Cztery litery to cztery etapy, przez które prowadzisz czytelnika: Attention (uwaga), Interest (zainteresowanie), Desire (pożądanie), Action (działanie).

Tak to działa na stronie firmowej:

A – Uwaga (nagłówek). Pierwsze zdanie musi zatrzymać. Nazwij problem albo obietnicę. „Strona, która w końcu zacznie przynosić Ci klientów, nie tylko komplementy”.

I – Zainteresowanie (pierwszy akapit). Pokaż, że rozumiesz sytuację czytelnika. „Wiesz, że strona jest Ci potrzebna, ale za każdym razem, gdy o niej myślisz, masz wrażenie, że to wyrzucone pieniądze”.

D – Pożądanie (sekcja korzyści). Pokaż, jak wygląda życie po. Nie cechy, tylko efekty. Zamiast „responsywna strona na WordPress” napisz „strona, którą sam edytujesz z telefonu, bez dzwonienia do informatyka za każdą literówkę”.

A – Działanie (CTA). Jedno, jasne wezwanie. „Wyślij opis projektu, a w 24h dostaniesz wycenę”.

Cała strona główna powinna być jedną dużą AIDĄ. Od nagłówka na samej górze, przez sekcje, aż do formularza na dole. Jeśli któryś etap wypada, czytelnik gubi się i wychodzi.

Formuła PAS – kiedy problem boli bardziej niż obietnica kusi

PAS to trzy litery: Problem, Agitation (podsycenie), Solution (rozwiązanie). Działa lepiej niż AIDA wtedy, gdy klient ma konkretny, bolesny problem, który chce zgasić od razu.

Przykład dla księgowej albo doradcy, która obsługuje firmy z Bydgoszczy i okolic:

P – Problem: „Co miesiąc tracisz wieczory na ogarnianie faktur, których nie rozumiesz”.

A – Podsycenie: „A jeden błąd w rozliczeniu to nie tylko stres, ale realna kara z urzędu i kolejne godziny tłumaczenia się”.

S – Rozwiązanie: „Przejmujemy całą księgowość Twojej firmy. Ty dostajesz spokój i wieczory dla siebie, my pilnujemy terminów i przepisów”.

Zauważ, że PAS najpierw pogłębia ból, a dopiero potem podaje lekarstwo. To celowe. Człowiek, który czuje problem mocniej, jest bardziej gotowy działać. Tylko nie przesadź – podsycenie ma być prawdziwe, nie wydumane. Klient od razu wyczuje sztuczne straszenie.

Kiedy używać której formuły? AIDA sprawdza się na stronie głównej i podstronach usługowych, gdzie budujesz całą opowieść. PAS świetnie działa na landing page’ach pod reklamę, w sekcjach FAQ i wszędzie tam, gdzie chcesz szybko trafić w konkretny ból.

Formuła AIDA w copywritingu na stronie firmowej - schemat lejka

Nagłówek, który zatrzymuje – bo od niego wszystko zależy

Nagłówek to najważniejsze zdanie na całej stronie. Czyta go pięć razy więcej osób niż resztę tekstu. Jeśli zawiedzie, cała praca pójdzie na marne.

Słaby nagłówek mówi o Tobie albo nie mówi nic: „Witamy na naszej stronie”. „Profesjonalne usługi dla wymagających klientów”.

Dobry nagłówek robi jedną z trzech rzeczy. Albo nazywa konkretną korzyść („Sklep online gotowy w 3 tygodnie, którym zarządzasz sam”). Albo nazywa problem („Twoja strona ładuje się 8 sekund? Klienci uciekają, zanim ją zobaczą”). Albo daje konkretną obietnicę z liczbą („Pierwsze efekty SEO widoczne po 2-3 miesiącach, nie po roku”).

Prosty test: zasłoń logo na swojej stronie i przeczytaj sam nagłówek. Czy ktoś z zewnątrz zrozumie, co robisz i dla kogo? Jeśli nagłówek pasowałby też do firmy z zupełnie innej branży, jest za ogólny. Przepisz go.

Sekcja „O nas” – najczęściej marnowana strona w całym serwisie

Większość firm traktuje „O nas” jak życiorys. Rok założenia, misja, wizja, zdjęcie zespołu w garniturach. Nuda. A to jedna z najczęściej odwiedzanych podstron, bo klient sprawdza tu, czy może Ci zaufać.

Dobra sekcja „O nas” nie jest o Tobie. Jest o tym, dlaczego klient ma wybrać właśnie Ciebie. Opowiedz historię, która pokazuje, jak myślisz i komu pomagasz. Pokaż konkret zamiast frazesów.

Nasza własna sekcja na stronie zaczyna się od tego, że poznaliśmy się w licealnej ławce i robimy strony razem od 15 lat. To nie jest przypadek. Ludzie kupują od ludzi, nie od „dynamicznie rozwijających się podmiotów”. Jeden szczery akapit o tym, kim jesteś i czemu robisz to, co robisz, sprzedaje lepiej niż strona pełna korpomowy.

Jeśli chcesz, żeby cała Twoja strona firmowa realnie sprzedawała, a nie tylko ładnie wyglądała, teksty muszą pracować na każdej podstronie – od głównej, przez usługi, aż po „O nas”.

CTA, czyli dlaczego „Skontaktuj się” nie działa

CTA to wezwanie do działania. Przycisk albo zdanie, które mówi czytelnikowi, co ma zrobić dalej. I tu firmy popełniają dwa błędy.

Pierwszy: CTA jest bezbarwne. „Skontaktuj się”, „Zapytaj”, „Wyślij”. To nie mówi nic o tym, co klient dostanie. Lepiej: „Wyślij opis projektu i odbierz wycenę w 24h”. „Zadzwoń i poznaj cenę usługi”. Konkret plus korzyść plus, jeśli się da, czas.

Drugi błąd: CTA jest jedno na całej długiej stronie, gdzieś na dole. Klient, który przekonał się w połowie, musi scrollować w nieskończoność, żeby znaleźć przycisk. Dawaj CTA co kilka sekcji. Nie nachalnie, ale tak, żeby gotowy do działania klient zawsze miał je pod ręką.

I trzymaj się jednej akcji. Jeśli na stronie masz formularz, telefon, czat, newsletter i pięć przycisków naraz, klient wybiera najłatwiejszą opcję: wyjście. Jeden główny cel na stronę.

Plan działania – co poprawisz sam, a kiedy oddać to copywriterowi

Dobra wiadomość: część rzeczy poprawisz dzisiaj, sam, za darmo. Oto plan:

  1. Wejdź na stronę i przeczytaj sam nagłówek. Czy mówi, co robisz i dla kogo? Jeśli nie, przepisz go w stylu „korzyść dla klienta” albo „nazwij jego problem”.
  2. Policz zdania zaczynające się od „My/Nasze” kontra „Ty/Twoje”. Jeśli przeważa „My”, przepisz najważniejsze sekcje z perspektywy klienta.
  3. Sprawdź każdy przycisk CTA. Wymień „Skontaktuj się” na konkret z korzyścią i czasem.
  4. Przeczytaj „O nas”. Wytnij misję i wizję, dodaj jeden szczery, ludzki akapit.

Jeśli chcesz przejść przez to systematycznie, w naszym kompletnym przewodniku po stronie dla małej firmy krok po kroku rozpisujemy, co taka strona musi zawierać, żeby zamieniać odwiedzających w klientów.

A kiedy oddać teksty komuś z zewnątrz? Wtedy, gdy siadasz do pisania i po godzinie masz pół zdania. Gdy wiesz, że Twoja oferta jest dobra, ale nie umiesz tego ująć w słowa. Albo gdy po prostu nie masz na to czasu, bo prowadzisz firmę, a nie agencję contentową. Pisanie tekstów, które sprzedają, to konkretna umiejętność. Tak samo jak Ty jesteś najlepszy w swojej branży, copywriter jest najlepszy w przekładaniu Twojej wartości na słowa, które klikają.

W FancyWeb.pl copywriting to jedna z usług, którą robimy razem ze stroną – bo najlepsza grafika nie uratuje strony, na której teksty nie sprzedają. Możesz zobaczyć pełną ofertę naszych usług albo od razu opisać, czego potrzebujesz.

FAQ – najczęstsze pytania o copywriting na stronę

Czy copywriting na stronę naprawdę zwiększa sprzedaż?

Tak, i to często bardziej niż przeprojektowanie grafiki. Tekst decyduje w pierwszych sekundach, czy klient zostaje. Dobry nagłówek i jasne CTA potrafią podnieść liczbę zapytań kilkukrotnie przy tym samym ruchu na stronie. To najtańsza zmiana o największym wpływie.

Ile tekstu powinno być na stronie firmowej?

Tyle, ile trzeba, żeby przeprowadzić klienta od problemu do decyzji – nie więcej. Strona główna nie musi być długa, ale każde zdanie ma pracować. Podstrony usługowe mogą być dłuższe, bo tu klient szuka konkretów. Zasada jest prosta: jeśli akapit można wyciąć i nic się nie zmienia, wytnij go.

Czym różni się formuła AIDA od PAS?

AIDA buduje całą opowieść od uwagi, przez zainteresowanie i pożądanie, aż do działania – dobra na stronę główną. PAS najpierw nazywa i pogłębia problem, a potem podaje rozwiązanie – świetna tam, gdzie klient ma konkretny ból i chce go szybko ugasić, na przykład na landing page’u pod reklamę.

Czy mogę napisać teksty sam, czy lepiej zlecić?

Część poprawisz sam, według planu z tego wpisu. Ale jeśli pisanie idzie Ci opornie albo nie masz czasu, zlecenie copywriterowi się zwraca. Liczy się efekt: tekst, który zamienia odwiedzających w klientów, jest wart każdej złotówki, bo pracuje na Ciebie 24 godziny na dobę.

Ile kosztuje copywriting na stronę w Bydgoszczy?

Cena zależy od liczby podstron i zakresu tekstów. Najlepiej opisać, czego potrzebujesz – ile podstron, jaka branża, czy to nowa strona, czy odświeżenie istniejących tekstów – a przygotujemy konkretną wycenę. U nas copywriting najczęściej idzie w parze z budową strony, więc całość wyceniamy razem.

Podsumowanie: strona sprzedaje słowami, nie pikselami

Zapamiętaj jedną rzecz z tego wpisu: klient nie kupuje Twojej grafiki. Kupuje obietnicę, że jego problem zniknie. Tę obietnicę składasz słowami.

Pisz o kliencie, nie o sobie. Daj nagłówek, który zatrzymuje. Poprowadź czytelnika formułą AIDA albo PAS. Zamień „Skontaktuj się” na konkret z korzyścią. I wytnij całą korpomowę, która nic nie znaczy.

Większość firm na rynku bydgoskim ma strony, które mówią językiem folderu reklamowego. Wystarczy przepisać teksty tak, żeby mówiły językiem klienta, i ta sama strona zaczyna pracować zupełnie inaczej.

Jeśli chcesz, żebyśmy napisali albo poprawili teksty na Twojej stronie tak, żeby w końcu zaczęła sprzedawać, napisz do nas teksty, które sprzedają. Opisz projekt w formularzu, a w 24h dostaniesz wycenę. Bez ukrytych kosztów, bez marketingowego bełkotu – tego ostatniego mamy serdecznie dość tak samo jak Ty.

Możesz też napisać na kontakt@fancyweb.pl albo zadzwonić: +48 785 899 918. Odpiszemy do końca dnia roboczego.

Czy te treści są dla Ciebie przydatne?

Średnia ocen: 0 / 5. Liczba ocen: 0

Autor wpisu

Picture of Krzysztof Michałek
Krzysztof Michałek

Jestem projektantem stron internetowych i sklepów online z Bydgoszczy,. Od ponad 7 lat pomagam przedsiębiorcom z całej Polski budować obecność w internecie - od pierwszej wizytówki online, po rozbudowane sklepy WooCommerce.

Pracuję głównie na WordPressie i Elementorze. Zrealizowałem setki projektów dla firm usługowych, sklepów internetowych i specjalistów z różnych branż. Klienci doceniają mnie za dotrzymywanie terminów, przejrzystą komunikację i traktowanie strony jako narzędzia sprzedażowego, a nie tylko cyfrowej wizytówki.

Piszę tu o tym, jak budować strony, które naprawdę przyciągają klientów - bez korpomowy.